Pytanie do ekspertów
Czy umowa SEO powinna mieć miesięczny okres wypowiedzenia? Jakie są realne szkody i korzyści?
Krótkie wypowiedzenie daje klientowi swobodę, ale może utrudnić agencji zaplanowanie pracy. Kto na tym zyskuje, a kto traci?
Kontekst pytania
Okres wypowiedzenia to jeden z najczęściej negocjowanych zapisów w umowach na pozycjonowanie. Część agencji proponuje umowy na czas nieokreślony z miesięcznym wypowiedzeniem, inne – umowy na 6 albo 12 miesięcy z karą za wcześniejsze rozwiązanie. Klienci zwykle wolą krótkie wypowiedzenie, bo nie chcą płacić za pracę, której efektów jeszcze nie widać. Agencje odpowiadają, że SEO przynosi wyniki po kilku miesiącach, a pierwsze tygodnie to głównie audyt, poprawki techniczne i przygotowanie treści.
Prosimy ekspertów o odpowiedź na kilka konkretnych pytań:
- Czy miesięczny okres wypowiedzenia jest realny przy pozycjonowaniu i od czego to zależy?
- Jakie szkody może ponieść klient, a jakie agencja, gdy współpraca kończy się po dwóch–trzech miesiącach?
- Jakie zapisy chronią obie strony – na przykład etapowanie prac, przekazanie dostępów i materiałów, rozliczenie wykonanych zadań?
- Kiedy dłuższa umowa ma sens dla klienta, a kiedy jest tylko zabezpieczeniem agencji?
1 odpowiedź eksperta
- D
Roczna umowa SEO z karą za wcześniejsze odejście to w większości przypadków zabezpieczenie agencji, a nie klienta. Agencja, która jest pewna swojej roboty, nie boi się miesięcznego wypowiedzenia, wystarczy osobno rozliczyć audyt i prace na start. Dłuższa umowa ma sens tylko wtedy, gdy klient realnie coś na niej zyskuje, na przykład niższą cenę, a nie same kajdanki.
Odpowiedź z 28 października 2026